O smacznym i zdrowym piwie

О вкусном и здоровом пиве 67c49f1f52ab5.gif Przydatne porady

Ludzi nie gubi piwo, ludzi gubi woda. (mądrość ludowa)

Walka strażników moralności i zdrowia nabiera coraz większego rozpędu. Ze wszystkich stron słychać gniewne okrzyki o nieszczęściach, które czekają ludzkość, jeśli nie uciąć ogona Zielonemu Wężowi. Czasem w machaniu „prawą pałką” bojownicy o trzeźwy styl życia przesadzają. Wtedy pod jedną miarę wpadają zarówno wina markowe, jak i samogon zrobiony nie wiadomo z czego. W naszym przypadku publiczne ataki na piwo, które obserwuje się ostatnio, przypominają raczej polowanie z młotkiem na zająca słonecznego: piękne, widowiskowe, ale bezcelowe.

Tak, w tej kwestii, jak zresztą w każdej innej, są zarówno strony negatywne, jak i pozytywne. Aby ustanowić światową sprawiedliwość i oddzielić w umysłach czytelników „jasne” od „ciemnego” (a tym bardziej od „czerwonego” i „niefiltrowanego”), opowiemy wam historię o Smacznym i Zdrowym piwie. Przecież miliony ludzi nie mogą mylić się przez tysiąclecia…

Historia piwa

Starożytne egipskie piwo, zwane „hek”, było słodkie i mocne. Egipcjanie doprawiali je trującą mandragorą, której przypisywano cudowne właściwości. Ponadto, do różnych gatunków piwa dodawano szafran, anyż i inne przyprawy.

Swoimi korzeniami tak genialny wynalazek ludzkości jak piwo, wraz z kołem i ogniem, sięga odległej przeszłości. Pierwsze wzmianki o nim zostały wyryte pismem klinowym na starożytnych sumeryjskich tabliczkach glinianych, datowanych na trzecie tysiąclecie przed naszą erą. Mówiły one, że tylko w ciągu dwóch miesięcy w królewskim browarze na piwo przerobiono 300 ton (!) jęczmienia. Tak, w kodeksie praw Hammurabiego są jasne przepisy, z czego warzyć piwo, czym za nie płacić, a nawet czego nie wolno omawiać (oczywiście kwestii politycznych) podczas picia piwa. Każde naruszenie tych praw było karane śmiercią.

W STAROŻYTNYM EGIPCIE ten napój był w ogóle uważany za boski (jego wynalezienie przypisywano bogu Ozyrysowi). Jak wykazały ostatnie badania archeologiczne, w dziennym racji każdego budowniczego piramid, oprócz trzech bochenków chleba i cebuli, wchodziły jeszcze 2 litry piwa. Nawet na kamiennych freskach świątyni zbudowanej na cześć królowej Nefertitii, ta właśnie królowa jest przedstawiona podczas świętego rytuału cedzenia piwa z osadu.

W STAROŻYTNYCH INDIACH napój podobny do piwa robiono z prosa. W sanskrycie ten chmielowy napój nazywał się „sura” (porównaj z nazwą boskich dynastii indyjskiego panteonu Sura i Asura).

W STAROŻYTNYCH CHINACH I W JAPONII piwo robiono, co zrozumiałe, z ryżu, a w Ameryce przedkolumbijskiej z kukurydzy. Grecka arystokracja, a za nią i Rzymska, nie szanowały piwa, preferując wino. Uważano, że ten słodowy napój to prerogatywa niższych warstw, a także barbarzyńców, którymi Grecy i Rzymianie uważali resztę świata. Jednak tacy wielcy filozofowie antyku jak Herodot, Hekatajos i wielu innych w swoich pracach wielokrotnie wspominali o piwie i przypisywali mu, oprócz wszystkiego innego, także właściwości lecznicze. Nawiasem mówiąc, w starożytnym Egipcie prawie wszystkie leki były albo przygotowywane na bazie piwa, albo popijane nim.

Do EUROPY piwo, najprawdopodobniej, przyszło od tych samych Greków i Rzymian. Tutaj utrwaliło się na dobre i rozpoczęło swój zwycięski pochód po całym świecie wraz z rozkwitem cywilizacji europejskiej. Ojczyzną współczesnego piwa uważa się Niemcy, gdzie było szczególnie gorąco uwielbiane i gdzie jego produkcji poświęcano szczególną uwagę, w tym i legislacyjną.

A więc, co to jest piwo i z czego się je robi?

Przepis na piwo jest troisty: słód, chmiel i woda. Słód – to podstawowy i najważniejszy składnik. Zmoczony i skiełkowany w ciemnym chłodnym pomieszczeniu ziarno (jęczmień, pszenica, ryż, proso, kukurydza lub cokolwiek, co kłosuje), suszy się i rozdrabnia na proszek. Otrzymana masa, czyli słód, jest zalewana wodą i podgrzewana. Od temperatury podgrzewania brzeczki piwnej w dużej mierze zależy gatunek i marka przyszłego piwa. Następnie do kadzi, w której rodzi się piwo, dodaje się chmiel.

Przy czym chmiel w tej trójcy pojawił się nie od razu. Aż do X wieku do piwa dodawano najróżniejsze zioła, od wrzosu i mięty po belladonnę, przez co ówczesne piwo miało czasem właściwości narkotyczne i halucynogenne. Dodawanie chmielu do składu piwa to wynalazek krajowy. Nadając piwu wszystkim znaną chmielową gorycz i, co najważniejsze, zwiększając jego trwałość do kilku miesięcy, ta roślina od plemion słowiańskich rozpoczęła zwycięski pochód na Zachód i wkrótce ostatecznie utrwaliła się jako jeden ze składników piwa w Europie, a dalej i na całym świecie.

Złoty wiek piwa, który rozpoczął się w połowie XIX wieku, trwa do dziś. W dużej mierze jest to związane z odkryciem przez Louisa Pasteura mikroorganizmów, co pozwoliło browarnikom zrozumieć, czym tak naprawdę są drożdże, które dodają do piwa. Również ogólny rozwój technologii tamtych czasów pozwolił warzyć piwo na skalę przemysłową, stale poprawiając jego jakość, i nawiązać regularne dostawy tego napoju do różnych krajów świata.

Ale, chyba, głównym powodem wzrostu popularności tego pienistego napoju na całym świecie był fakt, że ludzie po prostu go zasmakowali. I piwo, ze swoją tysiącletnią historią, zasłużyło na zaszczytne drugie miejsce na podium napojów, które spożywa człowiek. Ustępując palmy pierwszeństwa tylko wodzie.

Korzyści dla zdrowia

Wypijając kufel chłodnego piwa w upalny letni wieczór, robisz przyjemność nie tylko swojej duszy, ale i swojemu ciału – to zdrowe. Piwo doskonale gasi pragnienie, co wyjaśnia się zawartością minerałów i dwutlenku węgla, co przyczynia się do szybszego wchłaniania płynów do krwi.

Piwo jest jedynym napojem alkoholowym, zawierającym gorycz chmielową, która aktywizuje wydzielanie soku żołądkowego, hamuje niepożądane działanie alkoholu, który w piwie się zawiera. Aktywne substancje, które przeszły z chmielu do piwa, mają działanie uspokajające, przeciwbólowe i antyseptyczne.

Piwo ma niższą kaloryczność (42 kcal/100 g) niż coca-cola (62 kcal/100 g), sok jabłkowy, napoje owocowe, do których dodawany jest cukier. A piwny brzuszek, którego tak boją się przeciwnicy napoju, w rzeczywistości powstaje nie od niego, a od tłustych mięsnych i mącznych przekąsek. Ponadto, absolutnie pewne jest, że piwo wypłukuje z organizmu sole aluminium, i żadna inna ciecz tego nie potrafi.

Ale co dla nas znaczą te wszystkie niezrozumiałe i mądre słowa o kaloriach, białkach i słodzie, jeśli piwo – to przede wszystkim przyjacielskie towarzystwo i rozmowa. Przy butelce tego napoju student piątego roku z powagą opowiada maturzystom o wszystkich urokach życia studenckiego. Zapraszając dziewczynę na piwo, chłopak niczym nie ryzykuje, przecież w razie nieprzewidzianych sytuacji (okazało się, że dziewczyna ma chłopaka-boksera) zawsze może powiedzieć, że to było tylko nic nie znaczące spotkanie towarzyskie.

Po trudnym kolokwium lub egzaminie, po ciężkim dniu pracy czasami. A tak przyjemnie jest wyjść na ulicę, kupić butelkę chłodnego piwa i usiąść w parku, rozumiejąc, że życie wcale nie jest takie złe.

Piwo i tradycje

Niedawno prasa donosiła o dość kuriozalnym przypadku, który wydarzył się ze studentem Uniwersytetu Oksfordzkiego Tomem Vaudreyem. Młody człowiek, powołując się na starożytne prawo, zażądał podczas egzaminu kufla piwa. Ponieważ w Anglii tradycje są szanowane, a dawne prawa uchylane są bardzo niechętnie, otrzymał upragniony kufel piwa. Ale natychmiast został ukarany grzywną za naruszenie innego, równie starożytnego prawa, zgodnie z którym studenci powinni stawiać się na egzamin z szablami.

Cztery tysiące lat temu w Jawiponie istniała wspaniała tradycja: w pierwszym miesiącu po ślubie ojciec panny młodej urządzał panu młodemu „Miesiąc Piwa”. Oznaczało to, że pan młody mógł przez cały miesiąc pić tyle piwa, ile chciał, na koszt teścia.

FAKT, ŻE PIWO ISTNIEJE, JEST JEDYNYM DOWODEM NA TO, ŻE BÓG ISTNIEJE, KOCHA NAS WSZYSTKICH I ŻYCZY NAM WSZYSTKIM DOBRA I SZCZĘŚCIA.

ALLBoard